3 kg ogórków
obrać, pokroić w pikle lub plastry
Zalewa:
6 szkl. wody
3 szkl. cukru
1 szkl. octu 10%
5 łyżek musztardy chrzanowej Kamis
2 łyżki stołowe soli kuchennej
Do słoika włożyć:
3 ziela angielskie
3 ziarenka pieprzu
koper, liść laurowy, ogórki
Wszystko zalać gorącą zalewą , pasteryzować 5 minut.
niedziela, 8 września 2013
Ogórki z ketchupem
Specjalnie dla Ivo :)
2 litry wody
1 szkl. octu
3 szkl. cukru
4 łyżki soli
16 łyżek ostrego ketchupu
ziele angielskie, liść laurowy, gorczyca, czosnek, pieprz ziarnisty, koper.
Ogórki przekroić wzdłuż, ułożyć w słowikach, włożyć przyprawy, zalać gorącą zalewą, odczekać 2 godziny i pasteryzować 5-10 min.
2 litry wody
1 szkl. octu
3 szkl. cukru
4 łyżki soli
16 łyżek ostrego ketchupu
ziele angielskie, liść laurowy, gorczyca, czosnek, pieprz ziarnisty, koper.
Ogórki przekroić wzdłuż, ułożyć w słowikach, włożyć przyprawy, zalać gorącą zalewą, odczekać 2 godziny i pasteryzować 5-10 min.
czwartek, 22 sierpnia 2013
Kabaczkowe kubeczki
Póki sezon trwa trzeba się nim nacieszyć :)
Moja rodzinka ulubiła sobie kabaczkowe kubeczki.
Co jest potrzebne?
A to:
- spory kabaczek (cukinia)
- mięso mielone
- cebula,
- czosnek,
- pomidor
- papryka
- marchew
- natka pietruszki
- ser
- jajko
-przyprawy: czubryca, rozmaryn, sól, pieprz lub inne wg gustu
Składniki mogą się różnić według własnego uznania, może być bez marchwi lub papryki,
ja wrzucałam w sumie wszystko co miałam w kuchni :)
Przygotowanie:
Kabaczek kroimy na szerokie plastry - kawałki, łyżeczką wydrążamy środki, tak by powstał kubeczek z cienkim dnem. Uwaga miąższ z kabaczków zostawiamy ok 1/4 lub nawet 1/3 tego co wydrążyliśmy (najlepiej części bez pestek).
Moja rodzinka ulubiła sobie kabaczkowe kubeczki.
Co jest potrzebne?
A to:
- spory kabaczek (cukinia)
- mięso mielone
- cebula,
- czosnek,
- pomidor
- papryka
- marchew
- natka pietruszki
- ser
- jajko
-przyprawy: czubryca, rozmaryn, sól, pieprz lub inne wg gustu
Składniki mogą się różnić według własnego uznania, może być bez marchwi lub papryki,
ja wrzucałam w sumie wszystko co miałam w kuchni :)
Przygotowanie:
Kabaczek kroimy na szerokie plastry - kawałki, łyżeczką wydrążamy środki, tak by powstał kubeczek z cienkim dnem. Uwaga miąższ z kabaczków zostawiamy ok 1/4 lub nawet 1/3 tego co wydrążyliśmy (najlepiej części bez pestek).
Przygotowanie farszu - cebulę kroimy, marchew ścieramy na tarce, paprykę kroimy w cienkie plasterki lub kostkę, podobnie pomidor, natkę i czosnek, kawałki wydrążonego miąższu również kroimy na mniejsze cząstki.
Na początek podsmażamy na patelni cebulę, potem dodajemy marchew i paprykę, jak się zeszklą to wrzucamy następnie mięso, podsmażamy aż mielone będzie się dzielić i wrzucamy do smażenia pozostałe warzywa (pomidory, kabaczek), pod koniec smażenia wrzucamy czosnek, natkę pietruszki i doprawiamy ziołami według gustu i smaku :)
Farszem napełniamy kubeczki z kabaczka (cukinii).
Układamy na blaszce lekko posmarowanej olejem/oliwą.
Skłócamy jajko z jogurtem (śmietaną) oraz przyprawami (pieprz, vegeta, itd) i takim powstałym sosem polewamy farsz w kubeczkach.
Kubeczki zapiekamy w piekarniku aż kabaczek zmięknie (sprawdzam widelcem z boku czy można go wbić czy jeszcze jest mocno twarde) lub też do czasu aż farsz z góry się zarumieni. Na każdy kubeczek kładę plaster pomidora i posypuję je startym serem, podpiekam aż ser się rozpuści.
Zdjęć efektu końcowego nie mam, nie zdążyłam zrobić ;)
Smacznego!
środa, 8 maja 2013
Myślę...
Oj zaniedbałam moje blogi bardzo.
Praca pożera mnie w całości i nie chce oddać mi mojego wolnego czasu :(
Trudno.
Mąż znów na szkoleniu.
Wróci w piątek i tej myśli trzymam się cały tydzień - byle do piątku.
Myślę już o tym co by mu pysznego zrobić do jedzenia, choć moja mama mnie zmiotła i ciężko będzie ją pobić, ponieważ ona zrobi a jakże pyszną zupę szczawiową z jajeczkiem, za którą i tato, i ja i też mój mąż da się pokroić, taka pycha jest!
No i idąc tym tropem pomyślałam, że do zupy szczawiowej może zrobić coś z ciastem francuskim,
coś szybkiego i sycącego, np pierś z kurczaka w cieście francuskim?
Musi być szybkie i efektowne, bo tak lubię a do tego pewnie z pracy wyjdę późno i będę miała mało czasu.
A żeby nie przedobrzyć, to sałaty nie będę już robić i od razu wyczaruję jakiś deser :)
Oj mam o czym myśleć, a czasu tak mało.
Idę wieszać pranie i do łóżka, bo jutro znów do tej upiornej roboty.
Kurczę za bardzo się wczuwam i przejmuję, jak tak dalej będzie to ta praca mnie zje :(
niedziela, 24 marca 2013
Zapraszam na latte
Śpieszę się pochwalić moim samodzielnie wykonanym latte.
Sprawcą tego zamieszania nie jest wcale nowy piękny ekspres a zwykła aluminiowa kawiarka :)
I zakupiony w grudniu rossmannie na promocji spieniacz do mleka za jedyne 4zł :)
I jak wyszło mi pierwsze samodzielne latte?
Pianka jest, warstwy są, więc chyba jest ok.
W smaku przepyszne i piłabym takie coś non stop gdyby nie moje uczulenie na mleko :(
Może kiedyś spróbuję z mlekiem sojowym :)
I mój ostatni ulubieniec w łazience:
Uwielbiam, pachnie obłędnie i co lepsze zapach zostaje na skórze, może nie zbyt długo, ale wystarczająco aby kładąc się do łóżka ten zapach mi towarzyszył na dobranoc :)
poniedziałek, 18 marca 2013
ciasta urodzinowe
Dziś piekłam ciasta na swoje urodziny :)
Upiekłam "Panią Walewską" z nowego przepisu od sąsiadki.
Ale stwierdziłam, że jednak jedna blacha to może być za mało...
...więc zrobiłam jeszcze sernik na zimno z gruszkami :)
Miało być tylko jedno ciasto, jednak jutro będzie u mnie w domu sporo osób, które na pewno chętnie zjedzą po kawałku ciasta (żeby tylko jednym).
Za to ja po pracy jestem umówiona z mężem na spędzenie popołudnia razem, na zakupach :)
Mąż obiecał kupić mi nowe czarne szpilki oraz spodnie.
Przydało by mi się jeszcze kilka rzeczy, ale w sumie sukcesywnie można je dokupować powoli co jakiś miesiąc.
Poza tym czekam na telefony z banków, jeden z wynikami, a drugi z zaproszeniem na rozmowę.
I powiem sobie szczerze, że sama nie wiem czy chcę pracować w banku.
Niby tak, ale przerażają mnie te plany sprzedażowe i to, że nie poradzę sobie,
zwolnią mnie po miesiącu lub dwóch i zostanę w sumie z niczym.
No ale czekać do końca stażu w urzędzie z nadzieją, że ogłoszą konkurs specjalnie pode mnie też jakoś nie wchodzi w moim zamyśle na dobry pomysł.
I tak źle, i tak niedobrze.
Kończąc wywody, wracam do pozytywnego myślenia o jutrzejszym dniu.
Mam nadzieję, że miło będzie :)
piątek, 8 marca 2013
Tarta Caprio
Postanowiłam podzielić się z Wami moim autorskim przepisem na tartę z surimi i ananasem :)
Przepis prosty i szybki a za to efektowny - czyli tak jak lubię :)
Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego ( najlepiej chłodzone nie mrożone, ja miałam z Tesco)
- paluszki surimi,
- puszka ananasa (jak ktoś chce może być też świeży)
- ser żółty (wg uznania u mnie starczyło pół kostki kupionej w tesco w opakowaniu za jakieś 4,5zł),
- cebula
- 1/4 sera pleśniowego (niekoniecznie)
- masło
- mała śmietana 18% (lub 30%)
- jajko,
- przyprawy (sól, pieprz, zioła prowansalskie lub wg uznania)
- opcjonalnie można dodać: por/pieczarki/czerwoną lub żółtą paprykę
Wykonanie
Ciasto francuskie wyłożyć w blasze od tarty , brzegi obcinając i tnąc na paski aby później zrobić szachownicę na wierzchu. Ciasto podpiec w piekarniku.
Ananas pokroić w cząstki, surimi pokroić w cząstki, cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle (podobnie pieczarki).
Ser żółty starkować na grubych oczkach.
Jajko i śmietanę skłócić ze sobą, dokładanie wymieszać na jednolitą masę , dodać przyprawy do smaku i żółty ser.
W misce mieszamy ananas, surimi, zeszkloną cebulę i inne dodatki, zalewamy śmietaną z jajem i serem.
Mieszamy dokładnie, rozkładamy na podpieczonym cieście francuskim, układamy szachownicę z pokrojonej w paski reszty ciasta francuskiego, a w "puste pola szachownicy" układamy małe plasterki dowolnego sera pleśniowego. Zapiec w piekarniku w temp ok 180 - 200 st. C.
EFEKT:
SMACZNEGO!!!
P.S. Można jeść z sosem pomidorowym lub jogurtowym dla wzmocnienia delikatnego smaku tarty. Napiszcie czy Wam smakowało jak wypróbujecie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)